Podczas wystawy CES w Las Vegas dominują rozwiązania elektroniczne, ale nie brakuje też innych pomysłów związanych z nietypowymi pojazdami. Hyundai pokazał prototyp Elevator, który już w niedalekiej przyszłości mógłby wspomagać akcje organizowane po kataklizmach, a tym samym stać się bardzo przydatnym narzędziem ratunkowym. Niezależnie od tego czy byłby to pożar lasu, trzęsienie ziemi, huragan, powódź, czy klęska związana z opadami śniegu, Elevator dzięki swojej przebiegłej konstrukcji układu jezdnego mógłby dotrzeć wszędzie tam, gdzie zawodzą pojazdy terenowe, a helikoptery nie mają jak lądować.

HyundaiElevate_AutoRok_2019_14

Pojazd ten składa się z dwóch podstawowych zespołów – samojezdnej platformy z elektrycznym napędem osobno dla każdego z kół, oraz wymiennej kabiny. Ich funkcja i wyposażenie dostosowane zostało do zróżnicowanych zadań. Specyficzne golenie umożliwiają utrzymanie kabiny w poziomie i transport bez bolesnych wstrząsów osoby poszkodowanej. Elevator potrafi pełzać, wdrapywać się na strome wzniesienia, chodzić po schodach, a także poruszać się w tempie autostradowym zapewniając wysoki komfort. Nie straszna mu przeszkoda w postaci 1,5-metrowego muru, ani 1,5-metrowe pęknięcia podłoża. Jednym słowem Hyundai Elevate to pierwszy wehikuł klasy UMV (Ultimate Mobility Vehicle) łączący technologie pojazdu elektrycznego i robota.

HyundaiElevate_AutoRok_2019_08

Powstał w spółce Hyundaia – CRADLE, zajmującej się innowacyjnymi rozwiązaniami, współpracującej ze start-upami, które specjalizują się między innymi w usługach mobilności, sztucznej inteligencji, robotyzacji, inteligentnych rozwiązaniach energetycznych, inteligentnymi systemami dla miast, bezpieczeństwem cybernetycznym. Projekt Elevate realizowano trzy lata we współpracy z firmą Sundberg-Ferar z Detroit.