W warszawskim Studio Tęcza odbyła się premiera nowego modelu Xpeng P7+, z którym chiński producent jak i przedstawicielstwo w Polsce wiąże wielkie nadzieje. Mimo relatywnie wysokiej ceny auto wzbudza respekt i zasługuje na zainteresowanie. Oczywiście samo obejrzenie wersji RWD Long Range Pro nie wystarczy do pełnej oceny, będziemy czekali na możliwość jazdy. Póki co, mówiąc żargonem – ful wypas i to pod każdym względem. Sylwetka pierwsza klasa zarówno jeśli chodzi o tendencje w zakresie aerodynamiki, designu, jakości wnętrza oraz konstrukcji.
Nadwozie jest wyjątkowo opływowe, co w połączeniu z podwójnymi szybami i licznymi rozwiązaniami ma zapewniać doskonałe wyciszenie wnętrza. Duży rozstaw osi (3m) nawet przy dużych kołach umożliwił opracowanie przestronnego, komfortowego wnętrza. Zgodnie z tendencją deskę rozdzielczą maksymalnie uproszczono i topowo wyposażono. Długość nadwozia wynosi ponad 5 m, szerokość blisko 2 m, na bagaże pozostało 573 litry, a po złożeniu tylnych siedzeń prawie 2 tys litrów.
Xpeng P7+ jest samochodem o napędzie elektrycznym (800 V, ak 74,9 kWh), umożliwiającym bardzo szybkie ładowanie (od 10 do 80% w około 12 minut). Deklarowany zasięg modelu RWD Long Range Pro według cyklu WLTP sięga 530 km. To oznacza, że tym autem możemy jeździć kilka dni po mieście, bądź spokojnie wybrać się w dłuższą podróż. Ważący 2100 kg Xpeng P7+ RWD Long Range Pro o mocy 313 KM przyspiesza do setki w 6,2 s. Komu to nie wystarczy istnieje też wersja AWD Performance Pro o mocy 503 KM (0-100 kmh w 4,3 s), a także bazowa o mocy 245 KM (0-100 kmh w 6,9 s). Wracając do ceny – ta ostatnia wersja kosztuje od 197 900 zł, podziwiana na prezentacji RWD Long Range Pro od 218 900 zł, a najdoskonalsza od 239 900 zł. Tanio niby nie jest, ale z pewnością warto porównać ceny aut konkurencyjnych klasy premium. WS























