Jeśli chcemy dobrze wypocząć, a nie biegać za wszystkim osobno, tracąc cenny czas, wybieramy propozycję ‘wszystko w cenie’ – czyli all inclusive. Podobnie jest z autami; prędzej czy później dochodzimy do wniosku, że najlepiej byłoby mieć dobrze wyposażony samochód uniwersalny, wszechstronny – z jednej strony reprezentacyjny, z drugiej dysponujący 7 miejscami, a do tego zapewniający nam pokonywanie szlaków nawet pozbawionych asfaltowej drogi. No i oczywiście spory, blisko 5-metrowy krążownik ma palić tyle co maluch.
Nie są to mrzonki, ani fantazja; takie samochody istnieją, przy czym z oczywistych powodów zazwyczaj są kosztowne. Chyba najtaniej potrafią je oferować koncerny chińskie, o czym świadczy Chery Tiggo 9 CSH AWD. Póki co jest to największy – można powiedzieć – flagowy model tej marki i większego raczej nie należy się spodziewać. Rozmiarami i wyglądem nie odbiega od konkurencji 7-miejscowej. Wyróżnia go monumentalny design z wielkim grillem, wąskimi światłami oraz ozdobnymi tzw kurtynami powietrza, a także wieloszprychowe felgi, trochę przypominające kołpaki. Pod względem konstrukcyjnym jest to bardzo zaawansowany pojazd wyposażony w układ hybrydowy typu PHEV a więc benzynowo-elektryczny z możliwością ładowania akumulatora z urządzenia zewnętrznego.
Do napędu 4 kół służy silnik spalinowy R4-1.5-143 KM oraz dwa silniki elektryczne z przodu (102 + 122 KM) i do tego jeden przy osi tylnych kół (238 KM). Gdybyśmy dodali te moce wyszłoby 605 KM, ale hybryda ma własne zasady matematyki i w efekcie dysponujemy mocą 428 KM i momentem obrotowym 580 Nm, co przy masie 2233 kg przekłada się na przyspieszenie 5,4 s do setki i prędkość maksymalną elektronicznie ograniczoną do 180 kmh. Prądu dostarcza bateria o pojemności 35 kWh. Dzięki niej, bez aktywowania silnika benzynowego, Tiggo może pokonać dystans 143 km, a łączny zasięg to 1050 km. Średnie zużycie paliwa jest niemal niewiarygodne; przy naładowanej baterii 0,07 l/100km, przy niskim naładowaniu 6,9 l/100 km, a tzw średnie ważone zużycie 1,7 l/100km. Stąd taki właśnie zasięg przy zbiorniku paliwa o pojemności 70 l. Na autostradzie bądź trasie szybkiego ruchu Tiggo 9 czuje się jak ryba w wodzie; jest cichutko, niezwykle komfortowo, stabilnie.
Dzięki temu, że auto dosłownie płynie, a także wyposażeniu foteli w podgrzewanie, przewietrzanie i masaż, chcielibyśmy, by podróż trwała jak najdłużej. Na szczęście poziom naszego zmęczenia kontroluje specjalnie do tego celu stworzony system.
W mieście jazda wydaje się bezstresowa; mamy automatyczną przekładnię, czujniki, kamery oraz systemy wspierające kierowcę. Ponieważ ‘dziewiątka’ mała nie jest (długość 4,8 m, szerokość blisko 2 m), więc musimy szybko oceniać czy ilość miejsca do zaparkowania okaże się wystarczająca. A że drzwi skonstruowane są tradycyjnie, to jeszcze musi być przestrzeń umożliwiająca ich otwarcie i wyjście lub wejście pasażera.
Jedno co zwróciło moją uwagę podczas jazdy miejskiej, to opóźnienie jakie występuje po wciśnięciu pedału gazu w stojącym aucie. Reakcja nie pojawia się od razu lecz po upływie sekundy, dwóch. A w ramach sprawdzianu, po mocniejszym uderzeniu w pedał gazu, w ogóle nie ma reakcji.
Na wertepach Tiggo 9 okazuje się komfortowe, ba nawet dobrze radzi sobie gdy wjedziemy w niezbyt grząskie błoto lub piach (warto włączyć tryb sand). Z pewnością zimą sprawnie pokona mocno zaśnieżone odcinki drogi (tryb snow). Dzieje się tak za sprawą napędu na 4 koła, prześwitu 18 cm (pod rurą wydechową 17,5 cm) – (tryb offroad), oraz znowu przekładni doskonale dobierającej przełożenie. Odnośnie prześwitu, trzeba pamiętać, że po obciążeniu auta prześwit maleje i generalnie Tiggo 9 nie jest samochodem terenowym. Kierowca ma do dyspozycji tryby eco, normal, sport.
Wykończony dobrymi materiałami pokład Tiggo 9 wyraźnie podąża za autami typu MPV, ale jako SUV nie ma równej podłogi na całej długości, więc układ siedzeń raczej skłania do określenia konfiguracji jako 5+2. Pytanie tylko, jaki jest komfort wsiadania i podróżowania w trzecim rzędzie siedzeń? Jak zwykle w tego typu pojazdach, kluczem do sukcesu jest konstrukcja II rzędu siedzeń. Konstruktorzy Tiggo 9 musieli mieć dobre rozeznanie w temacie potrzeb pasażerów II i III rzędu siedzeń. II rząd wyposażono w silniki zapewniające przesuw wzdłużny, zmianę kąta pochylenia oparć (analogicznie jak przednie fotele), a nawet składanie siedzeń, w celu ułatwienia dostania się do III rzędu siedzeń. Z lewej strony oparcia przedniego fotela umieszczono regulacyjną imitację fotela (podobnie jak i na drzwiach z przodu) by ułatwić jego regulację z miejsca kierowcy oraz osób siedzących w II rzędzie. Z kolei osoba siedząca w III rzędzie może regulować II rząd foteli by zyskać miejsce na nogi, ewentualnie umożliwić sobie wyjście z auta. Cały system działa przebiegle, o czym świadczy automatyczne przesunięcie fotela z przodu w celu ułatwienia złożenia siedzenia II rzędu.
Spójrzmy na efekt pomiarów, bo tylko on pozwala na bezpośrednie porównanie wnętrz aut. Krawędź dachu po otwarciu drzwi znajduje się 154 cm nad podłożem. Narożnik deski rozdzielczej, mimo iż wystaje 20 cm, nie bardzo przeszkadza nam podczas zajmowania miejsca za kierownicą. Wsiadając przez drugą parę drzwi (szerokość zewnętrzna 110 cm, wewnętrzna 85,5 cm), krawędź dachu znajduje się na wysokości 157,5 cm, więc nie musimy się za bardzo schylać, żeby nie otrzeć głową. Wysokość wnętrza mierzona od górnej krawędzi przedniej szyby do podłogi to 120 cm, natomiast szerokość na wysokości łokci wynosi 154,5 cm.
Z kolei odległość podłogi od nawierzchni to 40,5 cm, przed II rzędem siedzeń podłoga znajduje się na wysokości 42,8 cm, podłoga przed III rzędem siedzeń jest na wysokości 53,3 cm. Oparcie maksymalnie odsuniętego fotela kierowcy oddalone jest 109 cm od pedału hamulca, przy cofniętym fotelu między oparciami I i II rzędu siedzeń (przesuwnych o 14 cm) pozostaje 58-72 cm. Między oparciami II i III rzędu foteli pozostaje 53,5-67,5 cm (w zależności od pozycji siedzeń II rzędu). Wysokość fotela kierowcy (nad podłogą) jak zwykle jest regulowana, minimalna na jakiej siedzimy wynosi 21,5 cm, a maksymalna 27,5 cm, w II rzędzie siedzimy 23,9 cm nad podłogą, a w III 16 cm nad podłogą. Jeśli pokład jest pełen pasażerów, to liczy się też szerokość siedzisk: I-52 cm, II-48/środkowe-34 cm, III-49,5 cm.
Dodajmy, że szerokość między bokami w III rzędzie wynosi 103,5 cm. O ile dla komfortu kierowcy ważny jest duży zakres regulacji fotela oraz wysunięcie podpory lewej nogi i pedałów (53 cm między początkiem podnóżka a pionem wysuniętej kierownicy), dla osób zajmujących miejsce w III rzędzie ważna jest szerokość przejścia jakie powstaje po odchyleniu całego fotela. Tę czynność przewiduje się tylko po prawej stronie, by nie zachęcać do wsiadania i wysiadania po stronie jezdni. Najmniejszy przesmyk na poziomie stóp to 23,5 cm, zaś wyżej 55 cm.
Jeśli chodzi o możliwość spania, wystarczy złożyć oparcia foteli II i III rzędu, by uzyskać płaszczyznę o długości ok 2 m.
Bagażnik w zależności od pozycji foteli mieści 143/819/2065 litrów, podłoga znajduje się na wysokości 78 cm, pozbawiona ostrych kantów wielka klapa otwiera się elektrycznie na wysokość 180 cm. Miejsca na koło zapasowe nie ma. Podstawowe rozmiary samochodu: rozstaw osi 280 cm, długość 481 cm, szerokość 192,5 cm, wysokość 174 cm.
Cena testowanego Chery Tiggo 9 CSH to 209 900 zł.
Wojciech Sierpowski























