Styliści są zgodni co do tego, że najtrudniej jest projektować samochody futurystyczne. Nie wiadomo gdzie leży granica, której przekroczyć nie można, albo nie warto, bo wygląd auta może być nie do zaakceptowania dla większości potencjalnych nabywców, albo wręcz ich odstraszy. W efekcie, niewiele marek podjęło ryzyko tego kierunku designu. Jedną z nich jest marka DS. stworzona w PSA, a teraz należąca do koncernu Stellantis.

DS-4 E-Tense 225 Rivoli 2022  AutoRok

Nowy model DS4 wskazuje że styliści są na dobrej drodze do sukcesu. A właściwie już mogą go ogłosić, bo rzeczywiście wygląd tego auta jest imponujący. Stanowi jakby odwrotność tego, co widzimy w przypadku jego bliskiego kuzyna Citroena C4. O ile w nim kształt świateł – zwłaszcza tylnych – wprowadza chaos, DS4 pod tym względem jest dziełem sztuki nowoczesnej. Wystarczy przyjrzeć się kracie wlotu powietrza i liniom charakteru po bokach.

Moim zdaniem na najwyższe noty zasługuje, tył nadwozia – czyli linia dachu, kształt słupków C i łączący się z nimi kształt obramowania bocznych okien. Świetnie współgrają tu kolory biały, czarny z elementami chromowanymi. Wygląd tylnych świateł i sposób ich wkomponowania to prawdziwy majstersztyk.

DS-4_E-Tense225Rivoli_2022_testAutoRok_04

Jedyna rzecz, która mi się nie podoba, to mocno cofnięte przednie koła, przez co przy spojrzeniu z boku przedni zwis nadwozia wydaje się nieproporcjonalnie duży. Oczywiście nie ma to nic wspólnego ze stylistami, lecz ogólnie z projektem, albo jak kto woli z głównymi parametrami platformy EMP2. Problemem staje się moda na ekstremalnie duże koła, bo wymagają one większych wnęk, a tym samym trochę ograniczają przestrzeń wnętrza i zmuszają konstruktorów do przesunięcia całego kokpitu do tyłu. W ten sposób samochody są coraz większe, a w większości z nich pasażerowie tylnych siedzeń narzekają na ciasnotę.

Tak też dzieje się w DS4. Pod względem designu, wnętrze jest pierwsza klasa, albo inaczej mówiąc klasa premium. Nawet jeśli ktoś powie, że biała skóra jest niepraktyczna, to i tak wygląda doskonale. Wspaniały dobór materiałów, jakość bez zarzutów. Widać nowe podejście projektantów. Przyjemnie się siedzi i podróżuje w takim otoczeniu, nawet jeśli trzeba się przyzwyczaić do większości funkcji.

DS-4_E-Tense225Rivoli_2022_testAutoRok_02

Jeśli miałbym coś zmienić we wnętrzu, to chciałbym trochę inaczej ukształtować element tapicerki drzwi, który służy do ich przyciągania podczas zamykania, bowiem w aktualnej postaci praktycznie uniemożliwia on obsługę wysoko umieszczonych przycisków do szyb bez odrywania łokcia od podłokietnika. Trochę zaskakująco wysoko położona jest podłoga. Przed fotelem kierowcy znajduje się ona 31,5 cm nad nawierzchnią.

W tym samym miejscu pod nią jest prześwit 18,5 cm więc grubość razem z materiałami głuszącymi i dywanikami wynosi 13 cm. Jednak akumulatorów w niej nie umieszczono. Znajdują się one pod podłogą w przedniej części bagażnika. W porównaniu z ‘elektrykiem’ w hybrydzie są niewspółmiernie mniejsze (12 kWh). Za to oprócz silnika elektrycznego o mocy 110 KM i momencie obrotowym (320 Nm) istnieje spalinowy układ napędowy (R4T-1.6-180 KM, 250 Nm, przekładnia A8). 225-konna hybryda działa bardzo dobrze, praktycznie nie odczuwamy poszczególnych faz jej pracy. Natomiast odczuwałem je podczas hamowania i miałem wrażenie, że wpływają one na zmianę siły hamowania.

DS-4_E-Tense225Rivoli_2022_testAutoRok_10

We wnętrzu jest cicho, auto w każdej chwili potrafi się wykazać dobrą dynamiką. Do 100 kmh przyspiesza w 7,5 s i może rozpędzić się do 235 kmh. Testowana wersja DS4 nie należy do lekkich (1650 kg), ale prowadząc ją nie czujemy tej masy. Poziom zużycia paliwa jest uzależniony od stylu jazdy, jak również od tego czy startowaliśmy z naładowanym akumulatorem czy nie.

DS-4_E-Tense225Rivoli_2022_testAutoRok_03

W pierwszym przypadku możemy liczyć na średnie zużycie paliwa 1,4-2,0 l/100 km i oczywiście każdemu bym takie (koszty) życzył, ale jak wiadomo ładowanie akumulatora nie odbywa się za darmo, więc i ten koszt musimy doliczyć. Jeśli nie będziemy doładowywali akumulatora, średnie zużycie paliwa osiągnie 7,0-7,2 l/100 km.

W takiej sytuacji spora dopłata do hybrydy jest słabo uzasadniona. Ale z drugiej strony patrząc, nigdy nie staniemy w podróży z powodu braku prądu w akumulatorze, tak jak może się to zdarzyć w ‘elektryku’. Jeśli ktoś eksploatuje auto na ekstremalnie krótkich odcinkach, może liczyć na pokonanie do 50 km wyłącznie na prądzie. Ale do codziennego ładowania musimy mieć garaż, albo inny dostęp do gniazdka prądowego.

DS-4 E-Tense 225 Rivoli 2022  AutoRok

Komfort podróży ogólnie jest wysoki, jedynie podczas powolnej jazdy zawieszenie mogłoby łagodniej kompensować poprzeczne garby, zwłaszcza, że opony temu sprzyjają, bo wcale nie są tak nisko profilowe jak się wydaje (205/55-19). W opcji dostępne są zarówno 18-ki jak i 20-ki.

Reasumując; DS4 będące póki co najładniejszym autem tej marki, z pewnością przyniesie jej dużo splendoru. Oczywiście pod warunkiem, że cena modelu bazowego 203,4 tys. zł, (egzemplarz testowy z dodatkami 245,8 tys. zł) nie zostanie uznana za wygórowaną.

Wojciech Sierpowski, fot. APR- Foto