Wydawać by się mogło, że po ukazaniu się Volkswagena ID.3 minie sporo czasu zanim ukaże się rywal, będący w stanie dorównać niemieckiemu autu pod względem designu i osiągów. Tymczasem 23 lutego Hyundai przedstawił model Ioniq 5, który – jak wskazują jego parametry – w tyle pozostawia większą część elektrycznej konkurencji i kończy dominację ID.3, a zaczyna ostrą rywalizację.

Hyundai Ioniq 5

Biorąc pod uwagę rozmiary zewnętrzne Ioniq 5 jest większy od ID.3. Praktycznie plasuje się pomiędzy nim a crossoverem ID.4. Ba przewyższa go nawet szerokością i wysokością, przy czym ze względu na mniejszy prześwit Ioniq 5 musi mieć obszerniejsze wnętrze – czemu dodatkowo sprzyja gigantyczny rozstaw osi wynoszący 3 metry (ID.3/4 – 2,77 m). By lepiej uzmysłowić jak wielka jest odległość obu osi, wystarczy powiedzieć, że w Mercedesie S wynosi ona 3,1 m. Tak więc można śmiało powiedzieć, że na zdjęciach samochód wydaje się mniejszy niż w rzeczywistości.

Hyundai Ioniq 5

Biorąc pod uwagę fakt, iż design Ioniqa 5 powstawał pod okiem SangYup Lee – stylisty znanego z odważnych motywów i wybiegania w przyszłość – musiał być bardzo nowoczesny, albo jeszcze lepiej powiedzieć – porażająco nowoczesny. Ale sama nowoczesność nie byłaby tak cenną sztuką gdyby nie dwie kolejne cechy. Jedną jest prostota designu, a drugą umiejętność nawiązania do przeszłości, czyli do DNA marki. A tę na początku lat 70 kształtował nie kto inny tylko Giorgetto Giugiaro. Stworzył wówczas sylwetkę modelu Pony i wierzyć się nie chce, ale styliści zdołali nawiązać do niej ‘rzeźbiąc’ Ionica 5. W jaki sposób?

Hyundai Ioniq 5

Otóż wystarczy spojrzeć na kąt pochylenia tylnej szyby, dwie wąskie szczeliny wentylacyjne na tylnych słupkach, ostre wysoko przebiegające boczne przetłoczenie (tzw. linia światła i cienia), oraz 4-kątne obsady głównych świateł, które postęp przekształcił w prostokątne bardzo zaawansowane technologicznie projektory. W tym samochodzie debiutuje nowa platforma nośna E-GMP opracowana z myślą o całej serii pojazdów czysto elektrycznych.

Ioniq

W zależności od modelu stosowany może być jeden silnik lub silniki przy obu osiach. Do tego przewidziano dwa zestawy akumulatorów do wyboru. I tak Ionic 5 w wersji podstawowej (Standard Range) 2WD z baterią 58 kWh i silnikiem 125 kW, 350 Nm przyspiesza do setki w 8,5 s, odmiana 4WD dysponuje mocą 173 kW, momentem obrotowym 605 Nm, i przyspieszeniem 6,1 s do 100 kmh.

Hyundai Ioniq 5

Bogatszy model (Long Range) ma baterie 72,6 kWh, 2WD, silnik 160 kW, 350 Nm, przyspiesza w 7,4 s, producent określił jego zasięg na 470-480 km. Odmiana 4WD dysponuje mocą 225 kW, momentem obrotowym 605 Nm i przyspieszeniem 5,2 s do 100 kmh. O zastosowaniu topowej technologii świadczy rekordowy czas ładowania baterii; od 10 do 80% w zaledwie 18 minut. Albo też inaczej patrząc, wystarczy 5 minut, by uzupełnić energię niezbędną do pokonania 100 km. Mało tego, baterie w samochodzie możemy też wykorzystać do naładowania elektrycznego roweru, skutera, lub zasilenia sprzętu turystycznego. Bez wątpienia silnym atutem Ioniqa 5 jest wnętrze, którego twórcy postarali się, by panowała w nim domowa atmosfera, jasność, czystość, proste logiczne rozwiązania, poczucie wysokiej jakości i przede wszystkim komfort jazdy wszystkich a nie tylko dwóch pasażerów. Tyle ze zdjęć, teraz pozostaje czekać na egzemplarz testowy, albo na … własny (prawdopodobna cena od ok 190 tys zł).
Wojciech Sierpowski

Polub nas na FB: https://www.facebook.com/MagazynAutoRok