Koncern FCA już kilka lat temu zapowiadał elektryfikację swoich samochodów. Z dnia na dzień nie dało się tego zrobić, ale w jego ośrodkach działano w tym kierunku i teraz auta hybrydowe trafiają na rynek. Po skromnym układzie Mild Hybrid w 500-ce i w Pandzie przyszła kolej na wozy większego kalibru i na bardziej zaawansowane technicznie doładowywane hybrydy – Jeepy Renegade i Compass w wersji 4xe.

Jeep_2020_001

Dzielą one to samo rozwiązanie konstrukcyjne, proekologiczne, ale pozostają wierne swojemu terenowemu powołaniu. Główna modyfikacja polega na zastosowaniu silnika elektrycznego przy spalinowym (R4T-1.3-130 lub 180 KM, 270 Nm), wbudowania zestawu baterii (11,4 kWh, 400 V) w tunel środkowy i pod tylne siedzenia oraz wbudowaniu drugiego silnika elektrycznego w ramę pomocniczą zawieszenia tylnych kół (60 KM, 250 Nm).

Jeep Renegade i Compass 4xe

Zespoły układu napędowego utworzyły pętlę nazwaną Powerloop i występują w dwóch poziomach łącznej mocy: 190 i 240 KM. Oba zapewniają w terenie napęd eAWD, obchodzący się bez wału napędowego. Jak przystało na hybrydę plug-in można ją naładować z zewnętrznego źródła prądu – w tym z gniazdka garażowego i jeździć w trybie EV. Prądu powinno starczyć na pokonanie około 50 km (eVmax 130 kmh). Może się zdarzyć, że średnia wyjdzie nam 0 w przeliczeniu na 100 km, natomiast średnio możemy liczyć na zużycie paliwa 2,0-2,2 l/100 km.

Jeep_2020_03

Silnik elektryczny połączony ze spalinowym pracuje również jako rozrusznik i generator prądu odzyskujący energię podczas hamowania, a także doładowuje baterie (do 80%), gdy ich pojemność spadnie poniżej 20%. Dzięki temu auto zawsze jest gotowe do wjechania w strefę zero-emisyjną. Główny silnik współpracuje z przekładnią A6 (tylny elektryczny ma jedno stałe przełożenie 10:1). W układzie hybrydowym auto przyspiesza w 7,2 s do 100 kmh i osiąga prędkość 200 kmh.

Jeep_2020_05_Renegade

W połowie października w Warszawie odbyły się jazdy hybrydowymi Jeepami. Wykazały one płynne i samoczynne działanie układu napędowego. Wszystko co związane z hybrydą doskonale ilustrowane jest na monitorze między zegarami. Zawzięty analityk nie może jednak zapominać, że prowadzi samochód. 

Jeep Renegade i Compass 4xe

Codzienna eksploatacja nie nakłada na kierowcę dodatkowych obowiązków, ale jeśli ktoś zechce, ma się czym ‘pobawić’ w aucie, zwłaszcza gdy np. w czasie weekendowych wypadów na drodze pojawią się terenowe przygody. Kierowca dysponuje programatorem zarządzającym trakcją (Select Terrain) z trybami Auto, Snow, Mud&Sand, Rock, Sport. Obydwa modele występują w wersjach Limited, S i Trailhawk. Ostatnia z nich przygotowana jest na najtrudniejsze zadania, więc ma dwa tryby działania układu 4WD – Lock lub Low. Ceny Jeepa Renagade 4xe zaczynają się od 172 tys. zł, a Compassa 4xe od 188,5 tys. zł.

Wojciech Sierpowski

polub nas na fb: https://www.facebook.com/MagazynAutoRok