Nasze kabriolety jak również ich właściciele mają kolejne udane, gorące lato za sobą. 27 września w malowniczym zakątku Jeziora Zegrzyńskiego – w Kompleksie Rekreacyjno-Wypoczynkowym Nieporęt – Port Pilawa nastąpiło zakończenie sezonu. Wśród 42 samochodów, które tego dnia otworzyły dachy pod słonecznym niebem było sporo kabrioletów, których widok przyciągał wzrok – w tym takich marek jak Aston Martin, Ferrari, Porsche, MG. Choć były to modele z ostatnich lat, furorę zrobił Ford Thunderbird IV generacji, z 1964 roku czarujący swoją strzelistą sylwetką o długości 5,2 m i szerokości blisko 2 m. Pod jego długą maską w charakterystycznej tonacji bulgotała widlasta ósemka o pojemności 6,4 litra. Dzięki uprzejmości Pana Darka – szczęśliwego posiadacza tego auta mogliśmy przyjrzeć się spektaklowi zautomatyzowanego otwierania dachu i chowania go do bagażnika. Jedną z ciekawostek a właściwie tajemnic tego modelu było unikatowe rozwiązanie polegające na zastosowaniu przesuwnej w bok kolumny kierownicy ułatwiającej wsiadanie i wysiadanie. Thunderbird całkiem zasłużenie został wyróżniony mianem auta zamknięcia sezonu, albo inaczej określając – królem eventu. Ale warto też zwrócić uwagę na pojawienie się bardzo rzadko spotykanego Saturna Sky będącego odpowiednikiem wytwarzanego w USA w latach 2007-2009 Opla GT oraz Pontiaca Solstice. WS

Powiązane zdjęcia: