Producenci chińscy ze sporym rozmachem wchodzą na nasz rynek i wszystko wskazuje na to, że zamierzają rywalizować we wszystkich segmentach, a nawet w kategorii premium. Prowadzenie w sprzedaży aut w Polsce objęła Jaecoo & Omoda należąca do koncernu Chery. Jak nie trudno się domyśleć każda z tych marek szykuje już zmodyfikowane pod kątem Europy modele a także zupełnie nową ich generację.

O ile dzisiejsze auta już dają się we znaki lokalnej konkurencji, tych ostatnich naprawdę trzeba się obawiać. Najlepszym tego przykładem jest Omoda 9 Super Hybrid, której twórcy zrobili wszystko, by mogła się wedrzeć do klasy premium i to nie tylko cenowo, ale przede wszystkim zaawansowanym poziomem technicznym, bogactwem wyposażenia oraz jakością wykonania.

O tym, że przedstawiciele firmy są pewni tego auta, świadczy poddanie Omody ciężkiej próbie – na torze wyścigowym i terenowym. Być może nie wszyscy wiedzą, ale Tor Modlin nie składa się wyłącznie z pętli wyścigowej, lecz również z miejsc do przeprowadzania pouczających prób i testów, a nawet z offroadowego toru przeszkód. Co prawda tak luksusowe, nastawione na komfort jazdy samochody, do jakich należy Omoda 9 nie zostały stworzone do jazdy sportowej, ale mimo wszystko mieliśmy okazję przekonać się o tym jak nowy model radzi sobie w sytuacjach ekstremalnych, których miejmy nadzieję, że ich kierowcy nie będą doświadczać na drogach.

Omoda 9 jest sporym autem o rozstawie osi 280 cm, rozmiarach zewnętrznych 477,5x192x167 cm i prześwicie 21 cm (przy maksymalnym obciążeniu 16,5 cm). Rzeczywiście miejsca jest dużo zarówno z przodu jak i dla osób siedzących z tyłu. Bagażnik w zależności od położenia oparć tylnych siedzeń ma pojemność 660-1783 litry. Uwagę podczas jazdy zwraca bardzo dobre wyciszenie kabiny i wysoki komfort jazdy. Jeśli dodamy do tego napęd na 4 koła, adaptacyjne amortyzatory i niewiarygodnie wysoką moc, to spokojnie możemy umieścić Omodę 9 w klasie premium.

Pomijając wszystkie systemy elektroniczne, służące bezpieczeństwu i wspierające kierowcę, wyposażono ją w trzy silniki elektryczne oraz spalinowy (R4T-GDI-1.5-143KM). Łączna moc hybrydy to uwaga! – 537 KM (moment obrotowy 650 Nm). Wdaje się bardzo dużo, ale masa 2195 kg robi swoje. W efekcie odczuwamy, że jest znacznie mniejsza, natomiast przednia część zespołu napędowego (benzyniak i dwa silniki EV) waży, więc wyczuwalna jest spora podsterowność, z którą walczą systemy elektroniczne. Auto przyspiesza w 4,9 s do 100 kmh i osiąga prędkość 180 kmh. Elastyczność hybrydy jest rewelacyjna o czym świadczy przyspieszenie od 90 do 120 kmh w 3 s. Nie mniej ważne jest to, że po zatankowaniu Omody i naładowaniu jej akumulatora (w podłodze, 200 kg, 34,5 kWh, chłodzony cieczą) na prądzie możemy pokonać dystans 145 km, a łącznie z zatankowaną benzyną (70 litrów) 1100 km.

W cyklu mieszanym producent określa średnie zużycie paliwa na 7.0 l/100 km, a podczas jazdy z naładowaną baterią 0,2 l/100 km. Omoda 9 w wersji Super Hybrid reprezentująca segment D-SUV kosztuje średnio 219 900 zł. Mało to nie jest, ale pełną ocenę daje spojrzenie na ceny aut konkurencyjnych klasy premium. Wojciech Sierpowski

Powiązane zdjęcia: