Firmy od wielu lat istniejące na naszym rynku motoryzacyjnym mają ułatwione zadanie, niemal każdy zna te najbardziej popularne marki, a nawet te, które pozostają w sferze marzeń. Młodzież wrosła już we wszystko co się porusza po drogach, a maluchy potrafią rozróżniać znaki firmowe. Ale od niedawna mamy zupełnie inną sytuację; zmienia się oblicze salonów sprzedaży, wystaw motoryzacyjnych, a w sznurze jadących samochodów pojawiają się tajemnicze modele, z których tylko część jest rozpoznawana, rzadko kiedy możemy wymienić nazwy modeli a tym bardziej ich typy. Na nasz rynek dotarły pojazdy około 30 marek chińskich. Nic dziwnego, że młodzież chłonie wiedzę o nich. Na szczęście z pomocą przychodzą importerzy samochodów z Chin organizując eventy dla całych rodzin.
W ostatni weekend Omoda&Jaecoo zapraszała na tzw. Customer Day, który odbył się w warszawskim salonie Carsed przy ulicy Łopuszańskiej. Konkursy z nagrodami, gadżety, lody, grill, atrakcje dla dzieci, a jednocześnie można było obejrzeć jak skonstruowana jest Omoda. Nie widziałem osób nudzących się. Pogoda dopisała, więc dominował uśmiech na twarzy. Marki chińskie muszą gonić europejskie mocno u nas zakorzenione. Krótko mówiąc: jest jeszcze dużo do zrobienia. Wszak to właśnie te dzieci, które malowały na biało oklejoną Omodę będą klientami między innymi tej znanej już im marki. WS























