Czas biegnie szybko. Ani się obejrzeliśmy a niebawem minie 9 lat od rozpoczęcia produkcji Volvo CX40.
Ogólnie sylwetka była ok, ale do designu od początku miałem kilka zastrzeżeń. Przede wszystkim niezbyt pozytywnie odbierałem sytuację w której stylista danego modelu tłumaczy o co mu chodziło. Uważam, że design musi bronić się sam. Brakowało mi spójności różnych przetłoczeń z kształtem wszystkich elementów nadwozia. Mało dynamiczna wydawała się twarz auta, nie bardzo pasowało mi wklęsłe przetłoczenie po bokach, a najmniej podobało mi się zbyt wysokie załamanie dolnej linii okien na drugiej parze drzwi. Do tego tylne światła sprawiały wrażenie za dużych.
W międzyczasie dokonano liftingu twarzy, która dzięki nowemu kształtowi świateł i zmianie całej osłony zderzaka stała się ciekawsza i bardziej wyrazista – zwłaszcza w elektrycznym wydaniu Recharge. Boczne przetłoczenia pozostały, ale w gruncie rzeczy nie rzucają się w oczy, natomiast nie zmieniono tylnej ‘płetwy’, której obniżenie powinno pociągnąć za sobą pomniejszenie kloszy tylnych świateł. Nie można pominąć wprowadzenia liftbacka C40 o sylwetce coupe, w którym zmodyfikowano to co krytykowałem.
To wszystko nie zmienia faktu, że w XC40 imponująca jest przestrzeń uzyskana we wnętrzu auta jak i design kokpitu. W połączeniu z dopracowaną ergonomią zapewnia to spokój podczas jazdy, nawet gdy powoli pokonujemy miejskie korki, w czym czas może uprzyjemnić dobry sprzęt audio i nawigacja dzięki której wiemy którędy najszybciej dotrzemy do celu. Zawsze chwaliłem wyłożenie kieszeni w drzwiach miękkim materiałem i to nie uległo zmianie. Nic nie klekocze, nie przesuwa się, nawet gdy odłożymy tam okulary, szkła nie porysują się o twardy plastik. Czymś szczególnym jest też kryształowa dźwignia zmiany biegów.
Wersja B3 Mild Hybrid a więc mająca pod maską układ napędowy składający się z silnika benzynowego R4T-2.0 o mocy 163 KM i elektrycznego 14 KM zapewnia zupełnie wystarczającą dynamikę (8,6 s do 100 kmh, Vmax 180 kmh) i zużycie paliwa na poziomie 6,5 l/100 km. Akumulator ładowany jest automatycznie, więc nie musimy poszukiwać ładowarki. Samą jazdę, zachowanie na drodze i komfort jazdy można określić jako spokojne, relaksujące, i bez wątpienia są to bardzo ważne cechy, podobnie jak i zasięg auta ważącego 1688 kg na jednym tankowaniu sięgający 830 km (miasto ok 560 km).
Kto chciałby porównać wnętrze z innym pojazdem, oto kilka naszych pomiarów: wsiadając, krawędź dachu po otwarciu drzwi znajduje się 144 cm nad podłożem, więc nie musimy się za bardzo schylać, żeby o nią nie zawadzić, a do tego podczas wsiadania nie przeszkadza nam narożnik deski rozdzielczej, bo mimo iż wystaje 20 cm, został zaokrąglony. Wysokość wnętrza mierzona od górnej krawędzi przedniej szyby do podłogi to 116,5 cm, natomiast szerokość na wysokości łokci wynosi 146,5 cm. Z kolei odległość podłogi od nawierzchni to 36 cm. Oparcie maksymalnie odsuniętego fotela oddalone jest od pedału hamulca o 107 cm, przy cofniętym fotelu między oparciami z tyłu pozostaje 64,5 cm.
Ważna dla naszego komfortu jest możliwość wysunięcia nóg do przodu w stosunku do koła kierownicy (47 cm). By to zmierzyć musimy odznaczyć na podłodze pion maksymalnie wyciągniętej kierownicy i zmierzyć jego odległość od początku podnóżka lewej nogi kierowcy. Bagażnik ma pojemność 452-1328 litry, a jego odchylana podłoga znajduje się na wysokości 75 cm. 7 cm pod nią kryje się drugie dno, a jeszcze niżej podnośnik i dojazdówka. Mierząc od spodu, pokrywa bagażnika unosi się (elektrycznie) na wysokość 186 cm, i nie ma ona ostrych krawędzi. Opony mają rozmiar 245/45-20, wysokość koła to 70.7 cm, felga toczy się 7 cm nad nawierzchnią.
Volvo XC40 w hybrydowej wersji B3 katalogowo kosztuje 247,4 tys zł, natomiast egzemplarz testowy ze składanym hakiem holowniczym 253,4 tys zł. Szczególnie tanio nie jest, ale w końcu to dobrze dopracowane, bezpieczne Volvo. WS























