Pewnie niejedna osoba zastanawiała się skąd wzięła się nazwa topowego w gamie Renault modelu – Rafale. W języku francuskim to słowo oznacza podmuch, ale prawdziwym powodem jest nawiązanie do francuskiego myśliwca Caudron-Renault Rafale napędzanego silnikiem Renault. Samolot ten zaprojektował Marcel Riffard, który miał też wpływ na opływowe samochody Renault Nervasport oraz Renault Etoile Filante służące do bicia rekordów prędkości.
O ile one nie musiały nikogo przekonywać o swoim opływowym kształcie, model Rafale będący nowoczesnym suvem z wysoko poprowadzoną linią niemal pionowo ściętego przodu nie sposób skojarzyć z bryłą z łatwością tnącą powietrze. A jednak dzięki wnikliwym pracom w tunelu aerodynamicznym da się uzyskać dobry efekt. Liczy się kształt każdego detalu, bo jak to się mówi; kropla do kropli … Nie przypadkowo narożniki przedniej ściany nadwozia ścięto pod dużym kątem i płynnym łukiem poprowadzono tylną część linii dachu. W powiązaniu z wielkimi kołami, Rafale wygląda jak uterenowione coupe, które spokojnie może rywalizować z podobnymi autami prestiżowych niemieckich marek. I nie jest bez szans choćby z powodu ceny.
Podstawowy model (Techno) kosztuje 192 900 zł, natomiast wersja esprit Alpine 210 900 zł, a maksymalnie wyposażona tak jak testowany egzemplarz 245 700 zł. Renault Rafale jest przedstawicielem segmentu D, technicznie spokrewnionym z modelami Austral i Espace o czym świadczy między innymi zespół napędowy E-Tech full hybrid 200. Jego moc tzw. systemowa 199 KM generowana jest przez silnik benzynowy R3T-1.2-130 KM oraz elektryczny o mocy 68 KM i starter-generator (HSG) 34 KM. Wszystkie te silniki łączy elektronicznie sterowana przekładnia MMT o zazębieniu kłowym (15 kombinacji przełożeń) i z niej napęd płynie na przednie koła.
W mieście bardzo często poruszamy się o napędzie elektrycznym, a gdy kończy się zasób energii w akumulatorze (2 kWh, 400 V) włącza się silnik spalinowy, który nie tylko napędza auto, ale i dba o napełnianie baterii. W ten sposób w ok 80% pokonywanych kilometrów poruszamy się nie wydzielając spalin. Na trasie zdecydowanie dominuje spalinówka, aczkolwiek przy zwolnieniu nacisku na pedał gazu na tablicy wskaźników – nawet przy dużej prędkości – włącza się lampka EV. Ciekawe jest to, że oba silniki (spalinowy i elektryczny) dostarczają moment obrotowy po 250 Nm, a do tego HSG dodaje 50 Nm. Komputer pokładowy wyliczał ogólne średnie zużycie paliwa na 6,7 l/100 km. Na autostradzie Warszawa-Poznań-Warszawa z oczywistych powodów było ono wyższe (ok 10 l).
Dzięki lekkiemu silnikowi i małemu akumulatorowi Rafale w tym wydaniu waży 1653 kg. Do setki przyspiesza w 8,9 s i rozpędza się do 180 kmh. Ale czynnikiem imponującym podczas jazdy nie są wcale osiągi lecz sposób w jaki ten samochód reaguje na zakrętach oraz podczas zawracania. Swoje wyjątkowe możliwości zawdzięcza zmodyfikowanemu systemowi 4Control Advanced, który przy niskiej prędkości, skręca tylne koła do 5° w przeciwnym kierunku do przednich kół, zapewniając bardzo mały promień skrętu. Z kolei przy prędkości powyżej 50 km/h tylne koła skręcają o 1°, w tym samym kierunku co przednie, zwiększając stabilność podczas pokonywania zakrętów. Można nawet powiedzieć, że przeciwdziała nadsterowności.
Pod względem komfortu jazdy, nawet na dłuższych trasach, auto spełnia oczekiwania, natomiast słabym punktem zawieszenia jest powolna jazda na nierównościach przypominających tarkę. Deskę rozdzielczą można skojarzyć z kokpitem myśliwca. Poznanie wszystkich funkcji trochę trwa, a poza tym przyzwyczajenia wymaga 6 dźwigienek przy kierownicy oraz jeden dodatkowy okrągły przycisk – nie licząc 14 włączników znajdujących się na jej ramionach.
Fajnym pomysłem jest przesuwna manetka, ale nie ma ona funkcji sterującej czymkolwiek. Ogólnie uwagę zwraca wysoko poprowadzona dolna linia okien, przez co czujemy się jak w ciężkim suvie. Niektórzy nawet narzekają na zbyt niskie położenie tylnych siedzeń. Nie da się przeoczyć bardzo dużego przeszklenia dachu Solarbay. Przyciskiem przy lusterku wewnętrznym możemy sprawić, że szyba stopniowo będzie stawała się mleczna nieprzejrzysta. To na niej możemy znaleźć piktogram w postaci myśliwca Rafale. Bagażnik ma pojemność 630-1910 l. Pod jego podłogą znajduje się miejsce na koło zapasowe.
Już można zamawiać jeszcze bardziej zaawansowaną konstrukcyjnie wersji E-Tech 4×4 300 (cena 226 900 – 248 900 zł).
Wojciech Sierpowski, fot. APR-Foto i autor























