Organizując stoisko Car of the Year Polska podczas Warsaw Motor Show mieliśmy nadzieję na usłyszenie ciekawych spostrzeżeń dotyczących 6 samochodów, z których 2 grudnia zostanie wybrany Samochód Roku 2026 na naszym rynku. I nie zawiedliśmy się, uwag i opinii było co nie miara. Najbardziej pozytywnym zaskoczeniem był fakt, iż wiele osób zainteresowało się samym konkursem, analizowały listę 52 aut testowanych przez jurorki i jurorów oraz listę 6 nominowanych modeli do oglądania na stoisku.

Zdaniem niektórych Audi A6 (wersja Avant), Fiat Grande Panda, MG HS, Omoda 9, Renault 5 E-Tech / Alpine A290, VW Tayron to śmietanka motoryzacyjna. Jedna z pań doszła do wniosku, że gdyby samochody miały duszę, każdy z nich mógłby czuć się zwycięzcą. I słusznie. Łatwo było zaobserwować, że wiele z osób odwiedzających stoisko miało już swojego upatrzonego faworyta, bądź wyróżniało konkretny model za coś np. za design, za moc silnika, za sylwetkę, za markę itd.

Ku zaskoczeniu (albo i nie), największą uwagę przykuwała Omoda 9, za nią MG HS i Renault 5 E-Tech. Francuskie auto wyróżniano za najlepszy design. Fiata Grande Pandę określano jako strzał w dziesiątkę, chwaląc za deskę rozdzielczą odbiegającą od przeciętnej, a także za możliwość wyboru jednego z trzech rodzajów układów napędowych. VW Tayron, który najwyraźniej zasłynął już z 7-miejscowego wnętrza, uznawano za najlepszy samochód rodzinny.

Z kolei osoby szukające aut klasy premium zdecydowanym krokiem podążały w kierunku Audi A6, które zwłaszcza w wydaniu Avant imponuje swoją spójną sylwetką, nie wspominając nawet o szeroko pojętej jakości wykonania.

Nie sposób było nie usłyszeć opinii o samochodach elektrycznych czy też o zaskakująco miłym przyjęciu przez nasz rynek samochodów pochodzących z Chin, ale także o zagubieniu się w nazwach koncernów, modeli, wersji. Zresztą jak dużym zainteresowaniem cieszą się nowe marki świadczyło stoisko włoskiego koncernu DR International (bazującego na pojazdach chińskich), na którym momentami trudno było się dopchać do debiutujących aut kilku nieznanych nam dotychczas marek.

Bez wątpienia będziemy starali się powrócić na Warsaw Motor Show w przyszłym roku.
Wojciech Sierpowski

Powiązane zdjęcia: