Citroen wpisał się w historię motoryzacji wieloma modelami. Sporo namieszał nawet w segmencie komfortowych limuzyn. Wystarczy wspomnieć o takich autach jak DS, CX, XM, C6. Po tym ostatnim, funkcję reprezentacyjną przejęły dwie generacje nieco mniejszych C5.

Citroen C5X

Teraz nastąpił kolejny zwrot akcji; nawet w tej klasie wozów modne stały się crossovery – stąd tak, a nie inaczej wyglądający Citroen C5X. Pod względem designu stanowi rozwinięcie idei znanej już z nowego C4. Dobrze, że zdecydowano się na tak duże podobieństwo twarzy, bo inaczej auto byłoby nierozpoznawalne jako Citroen.

Citroen C5X

Crossover to właściwie mało powiedziane, C5X stanowi połączenie praktycznego liftbacka i usportowionego kombi, ale z lekką domieszką offroadera. O tym ostatnim świadczy zarówno zwiększony prześwit, jak i oprawa kół. Wnętrze – zwłaszcza deska rozdzielcza przypomina rozwiązanie z modelu C4, przy czym twórcy auta zwracają uwagę na kolorowy wyświetlacz head-up-display, którego bazę stanowi przezroczysta płytka na linii wzroku kierowcy, a także na rozbudowany system obsługi głosowej.

Citroen C5X

Konstrukcyjnie C5X bazuje na tym samym projekcie co Peugeot 508 i DS9, więc odznacza się rozstawem osi 2,79 m, długością 4,8 m i co za tym idzie obszernym wnętrzem. Na bagaże pozostało jeszcze 545 l. W gamie silnikowej znajdzie się między innymi 225-konna hybryda stosowana już w C5Aircross, a więc umożliwiająca pokonanie 50 km na prądzie.

Citroen C5X

Pewnym zaskoczeniem może być fakt, iż C5X będzie wytwarzany w Chinach. No cóż, takie czasy. A wynika to ze znacznie większego zainteresowania takimi autami w Azji, niż w Europie. WS

Polub nas na fb: https://www.facebook.com/MagazynAutoRok