Wiadomość o przygotowaniu przez Forda i M-Sport Pumy WRC, która pojawi się na oesach w sezonie 2022, przyciągnęła uwagę do usportowionych modeli dostępnych na rynku. Póki co najbliżej rajdówki plasuje się 200-konna przednionapędowa wersja ST przygotowana przez dział Ford Performance.

Ford Puma test 2021 AutoRok

Z zewnątrz, w porównaniu np. z ST-Line, wyróżnia się felgami z widocznym rantem obręczy, podwójną końcówką rury wydechowej, powiększonym tylnym spojlerem, na czarno polakierowanymi lotkami w dolnym wlocie powietrza oraz wąskim splitterem, dzięki któremu podczas jazdy z dużą prędkością aż o 80% zwiększa się docisk przedniej osi. We wnętrzu uwagę zwracają przede wszystkim głębokie fotele Recaro. Może w codziennej eksploatacji są trochę mniej wygodne niż standardowe, ale doskonale utrzymują ciało przy dużej sile odśrodkowej. Bez nich na zakrętach musielibyśmy trzymać się kierownicy, by nie latać po wnętrzu – co oczywiście jest nie do przyjęcia.

FordPuma_test_2021_10

W tej wersji jest to bardzo istotne, bowiem właśnie dział sportu Forda mocno zaostrzył właściwości wersji ST. Sztywniejsze są sprężyny, wprowadzono stabilizator przechyłów z tyłu o średnicy 28 mm a z przodu 24 mm, oraz sztywniejszą o 50% belkę skrętną z tyłu, a także tarcze hamulcowe o większej średnicy – z przodu 325, z tyłu 271 mm. Do dyspozycji mamy tryby jazdy Eco, Normal, Sport, Tor wyścigowy. Ich przełączanie zmienia kolor i wystrój głównych zegarów, ale ważniejsze jest to, co dzieje się z charakterystyką kilku zespołów auta. Eco – wiadomo – ma być oszczędnie, Normal – to uśredniona charakterystyka, Sport – zapewnia szybsze bicie serca, wywoływane przez rasowy dźwięk auta, a do tego następuje usztywnienie amortyzatorów, zaś układ kierowniczy i pedał gazu działają agresywniej.

Ford Puma test 2021 AutoRok

Tryb Tor – dostraja wszystko do szybkiej jazdy i uzyskiwania lepszych czasów przejazdu. Kontrola trakcji zostaje wyłączona, a działanie ESC mocno opóźnione (możemy też dezaktywować). Istnieje też system Launch Control ułatwiający jak najsprawniejsze ruszanie. 6-biegowa przekładnia działa niezwykle precyzyjnie, ale pierwszy bieg wydał mi się trochę za krótki. O ile zwykle jestem zwolennikiem przekładni automatycznej (i wyeliminowania pedału sprzęgła), mieszanie biegów w tym aucie to prawdziwa przyjemność. W opcji dostępny jest zaawansowany mechaniczny układ różnicowy z ograniczonym poślizgiem, optymalizujący trakcję przednich kół dla lepszej stabilności.

FordPuma_test_2021_13

Samo ruszanie Pumą ST wywołuje skojarzenia z autem WRC, bowiem szerokie opony (225/40-19) mają tendencje do lekkiego wężykowania – przynajmniej takie odczucie pojawia się na kole kierownicy. Kręcący się do 6800 obr/min silnik EcoBoost R3T-1.5-200 KM (moment obrotowy 320 Nm) świetnie sobie radzi z masą pojazdu (1358 kg) o czym świadczy przyspieszenie w 6,7 s do setki i prędkość maksymalna 220 kmh. Kiedy odebrałem testową Pumę ST, komputer pokładowy wskazywał średnie zużycie paliwa 11,1 l/100 km i to nie uległo zmianie. Odnośnie sportowej jazdy, najbardziej zaimponowało mi wyważenie auta, i skuteczne zminimalizowanie podsterowności. Wręcz przeciwnie, po skręceniu kół w kierunku łuku i puszczeniu pedału gazu, auto samo przechodziło w nadsterowność ułatwiającą wpisanie się w zakręt.

FordPuma_test_2021_08

Jego prowadzenie to czysta przyjemność, ale z tak zestrojonym pojazdem żartów nie ma. Dlatego dobrze jest przetrenować różne ustawienia i możliwości na specjalnie do tego przystosowanym obiekcie – najlepiej z instruktorem znającym ten samochód. Nie po to żeby szybciej jeździć, tylko świadomie i bezpiecznie. By mieć przyjemność jeżdżenia takim Fordem na co dzień, trzeba zapłacić co najmniej 126 tys. zł. Nawet pod tym względem zadziorna Puma nie traci swojej atrakcyjności. Swoją drogą ciekawe, czy Ford pokusi się o zaoferowanie jeszcze mocniejszego modelu RS, czyli tzw. homologacyjnego dla rajdowego WRC. Zawieszenie, a co za tym idzie wnęki kół musiałyby zostać poszerzone.

Ford Puma test 2021 AutoRok

Nie obeszłoby się bez dodatkowych wlotów i wylotów powietrza, a także rozbudowanego pakietu aerodynamicznego. No i oczywiście konieczne byłoby stosowanie jeszcze mocniejszego silnika np. R3-1.6 Turbo o mocy rzędu 260 KM oraz napędu AWD. Na razie nie mamy żadnych informacji o takiej wersji. WS

Polub nas na fb: https://www.facebook.com/MagazynAutoRok