Czy kupno dużego, bogato wyposażonego SUV-a musi pociągać za sobą miażdżący wydatek? No cóż, dobrych samochodów nikt nie chce sprzedawać za pół ceny. Ale są marki plasujące się poniżej BMW czy Infiniti albo Jaguara, które za przyzwoity sprzęt żądają znacznie mniej niż konkurenci. Jedną z nich jest Hyundai, a wysokiej klasy SUV-em jest model Santa Fe. Został doceniony już na kilku kontynentach, bo oferuje niemal to samo co wozy konkurencyjne tyle, że za znacznie niższą cenę.
HyundaiSantaFe_testAutoRok_2019_02
Auto zwraca uwagę zarówno swoją wielkością (477x189x168 cm, rozstaw osi 276,5 cm), jak i eleganckim designem – a zwłaszcza twarzą, która nie powinna być mylona z SUV-em żadnej innej marki. Dobrą kompozycję stanowi duży wlot powietrza z ciekawym wzorem grilla, za pośrednictwem chromowanej listwy płynnie połączony z wąskimi światłami. Dobrze prezentują się też dolne zestawy świateł, po których powietrze prześlizguje się do tzw. kurtyn powietrza. Również wygląd tyłu nadwozia nie wzbudza zastrzeżeń. Przynależność do gatunku offroaderów podkreślają przetłoczenia ponad wnękami kół oraz imitacje płyt ślizgowych.
HyundaiSantaFe_testAutoRok_2019_03
Jak przystało na praktyczne kombi, nie mogło zabraknąć relingów dachowych. Wnętrze jest przeogromne. Wsiadanie za kierownicę ułatwia automatyczne jej przesuwanie się. Deska rozdzielcza nie jest oczyszczona z przycisków, tak jak ma to miejsce w niektórych autach, ale nie sądzę, by nabywcy Santa Fe tego oczekiwali. Właściwie wszystko jest na swoim miejscu, czytelne i łatwo dostępne. Ba nawet pomyślano, żeby przyciski sterujące fotelem pasażera powtórzyć w poręcznym dla kierowcy miejscu (lewa strona oparcia). W tylnej części podłogi czekają dodatkowe dwa fotele. Dostęp do nich może nie jest najlepszy, miejsca też nie jest zbyt dużo dla dwóch pasażerów, ale w wielu przypadkach ważniejsze jest to, że mamy możliwość zabrania ich.
HyundaiSantaFe_testAutoRok_2019_04
Jazda Santa Fe to czysta przyjemność, bo świetnie łagodzi on nierówności nawierzchni. Jest dobrze wyciszony, a 8-biegowy automat pozwala podróżować z niskimi obrotami silnika. 185-konny turbodiesel 2.0 CRDI zawsze jest gotowy do skoku. Prześwit 18,5 cm, napęd na 4 koła sprawia, że SantaFe jest bardzo sprawnym pojazdem niezależnie od rodzaju drogi.
W tym gatunku samochodu osiągi nie odgrywają czołowej roli, tym bardziej przyspieszenie do 100 km/h w 9,4 s i prędkość maksymalną 203 km/h należy uznać za wystarczające. W mieście uzyskaliśmy średnie zużycie paliwa 11,4 l/100 km. Wydaje się ono niemałe, ale pamiętajmy że ekstremalnie wyposażony Hyundai w wersji Platinum w zależności od wyposażenia waży 1900-2000 kg. Na trasie, przy jednostajnej jeździe możemy spalać rzędu 8-9 l/100 km.
HyundaiSantaFe_testAutoRok_2019_10
Reasumując; testowany egzemplarz w kolorze wzburzonego morza (kolor stormy sea) pozostawia bardzo dobre wrażenia i wspomnienia; jakość elegancja, funkcjonalność. Taka przyjemność kosztuje ok 200 tys. zł, a za pakiet Inspiration trzeba dopłacić 15 tys. zł.
WS

#Hyundai #SantaFe #testAutoRok #SantaFeStormySea #HyundaiSUV