Kiedy tylko pojawiły się profesjonalnie przygotowane samochody rajdowe, na rynku zaczęto oferować tak zwane wersje homologacyjne oraz modele mniej lub bardziej do nich upodobnione. Niestety trudna sytuacja przemysłu motoryzacyjnego sprawiła, że aktualnie firmy nie garną się do produkcji takich aut. Wyjątek stanowi Toyota, która właśnie wprowadziła model GR Yaris homologacyjny dla wersji FIA WRC.

Toyota Yaris GR AutoRok

Siłą rzeczy w przygotowywaniu auta udział brał dział sportu Gazoo Racing mający ogromne doświadczenie zarówno w rajdach jak i wyścigach. Sprawdziłem w jakim stopniu samochód ten spełnia oczekiwania zarówno osób na co dzień jeżdżących przykładnie po mieście, jak i tych, którzy mają wysokooktanową benzynę we krwi. Śmiało można powiedzieć, że Toyota wyprzedziła wydarzenia rajdowe, bo o ile w czasie naszego testu w WRC nadal ścigano się dotychczasowym modelem Yarisa, my wsiedliśmy już do najnowszej jego generacji, której wyczynowy odpowiednik dopiero był oczekiwany na oesach.

Toyota Yaris GR AutoRok

Mimo pewnego podobieństwa, model GR zasadniczo różni się od bazowego hatchbacka. Przy pierwszym spojrzeniu uwagę zwraca jedna para drzwi, inna linia okien, bogatsze ospojlerowanie i koła z dużymi felgami oraz niskoprofilowym ogumieniem. W rzeczywistości jest to zupełnie inny samochód, szerszy, przysadzisty, muskularny, z niżej poprowadzoną linią dachu. Wiele elementów nadwozia (np. drzwi, pokrywy) wykonano z aluminium, a poszycie dachu i jeszcze kilka drobnych części z włókien węglowych. W efekcie te dwa rodzaje nadwozia prawie nie mają wspólnych elementów.

Toyota Yaris GR AutoRok

Design GR doskonale odzwierciedla przeznaczenie samochodu. Aczkolwiek np. oprawa kurtyn powietrza bardziej podoba mi się w wozie seryjnym. GR kształtowany był już pod potrzeby wersji WRC, a w niej zapotrzebowanie na chłodziwo jest gigantyczne. Stąd tak ogromny główny wlot powietrza. Szkoda tylko, że nie wykonano wylotów na masce i za wnękami tylnych kół. Konstruktorzy karoserii uzyskali bardzo wysoką jej sztywność. Mogli sobie pozwolić na zastosowanie drzwi pozbawionych obramowań.

ToyotaYarisGR_2021_08

W codziennej eksploatacji GR Yaris okazuje się w miarę łagodnym dobrze wyposażonym samochodem, z wygodnymi przednimi fotelami i ładną plastycznie ukształtowaną deską rozdzielczą. Tak jak we wszystkich pojazdach 2-drzwiowych tej wielkości, wsiadanie do tyłu nie należy do najwygodniejszych, podobnie jak i spędzanie tam dłuższych podróży. Trochę zaskakuje głośność we wnętrzu. Powyżej prędkości 120 kmh staje się już trochę dokuczliwa. Nie wynika ona jednak z wysokich obrotów silnika (przy 100 kmh na VI biegu zaledwie 2500 obr/min), lecz najprawdopodobniej ze słabego odizolowania układu jezdnego.

ToyotaYarisGR_2021_03

Właściwie nie powinno to dziwić, bo elementy gumowe w zawieszeniu obniżają precyzję prowadzenia, a z kolei materiały głuszące świetnie podbijają masę własną pojazdu. Odniosłem wrażenie, że auto tylko czeka na hasło sprint. Ale trzeba dbać o sprzęgło, bo przy dużej mocy silnika o spalenie go nie trudno. I tu dochodzimy do właściwości tego samochodu, które czynią z niego godną naśladowania namiastkę rajdówki. Przy wysokim momencie obrotowym (360 Nm) i doskonałej trakcji/przyczepności (układ AWD, opony 225/40-18) trwałość sprzęgła wymaga stosowanej w autach wyczynowych metody zbliżonej do zero-jedynkowej, a więc bardziej zdecydowanego niż zwykle puszczenia pedału. Dopiero po tym powinniśmy przyspieszać.

ToyotaYarisGR_2021_09

Jeśli ruszymy z poślizgiem sprzęgła, albo mówiąc żargonem – na półsprzęgle – od razu mocno przyspieszając, natychmiast poczujemy zapach dymu z okładzin. Kilka takich błędów i nie obejdzie się bez wizyty w serwisie. Fascynująca zdolność przyspieszania w dużej mierze wynika z faktu, iż na 1 KM przypada zaledwie 4,9 kg masy. Zapewne swoje robi też wydajna sprężarka, która tłoczy powietrze już od niskich obrotów silnika. Suche dane (0-100 kmh w 5,5 s) nie odzwierciedlają atmosfery panującej w kokpicie. Sprintowi towarzyszą odpowiednie kulisy dźwiękowe, które i tak są tylko namiastką tego, co dzieje się w aucie klasy WRC. Gdyby konstruktorzy zechcieli w pełni naśladować rajdówkę, na dłuższą metę rzadko kto wytrzymałby potworny hałas. Póki co w programach sportowych jest on podrasowany przez system audio.

ToyotaYarisGR_2021_13

Jeśli ktoś zastanawia się, co zdradza wysokie osiągi auta sportowego, niech spojrzy na tarcze hamulcowe przednich kół i ich zaciski. O ile w wielu samochodach pseudosportowych wyglądają jak miniaturki, w GR Yarisie ledwie mieszczą się w felgach. W efekcie możemy liczyć na bardzo mocne i pewne hamowanie przy każdej prędkości. Choć testowany model osiąga 230 kmh, nie był kreowany na mistrza prostej. Jego naturalne środowisko to kręta droga, albo wręcz kompaktowy tor wyścigowy. Dysponując napędem AWD pokonuje on zakręty w stylu gokartowym, bardzo neutralnie z prędkością wymagającą wręcz odwagi. Ale neutralność ma swoje granice, więc nie należy jej drażnić.

ToyotaYarisGR_2021_17

Przy mocy 261 KM (silnik R3-1.6 Turbo) o to nie trudno. Wybierając odpowiedni tryb działania układu AWD możemy dobierać zachowanie się auta w sposób zbliżony do rajdówki WRC. Z myślą o kierowcach potrafiących jeździć sportowo, a nawet tych, którzy chcą sprawdzić swoje umiejętności na zamkniętym torze, wprowadzono programy Sport i Track oraz możliwość wyłączenia systemów stabilizacji i trakcji. W bazowym trybie moment obrotowy rozdzielany jest w proporcji 60:40, a więc zapewnia łatwą do opanowania podsterowność (o ile oczywiście nie przesadzimy z prędkością). W trybie Sport 30:70 auto staje się agresywne i nadsterowne (dobre na szuter), natomiast w pozycji Track rozdział momentu obrotowego jest równy na obie osie – 50:50, samochód odznacza się maksymalną neutralnością, więc najszybciej pokonuje łuki, ale też trzeba sporo wyczucia, by nie dać się ponieść fantazji, bo prawa fizyki są bezlitosne.

ToyotaYarisGR_2021_11

Prowadzenie ułatwia szybko reagujący układ kierowniczy, dobrze dobrana charakterystyka zawieszenia oraz głęboko wyprofilowane fotele. Samochód o tak wysokich osiągach zwykle okazuje się paliwożerny, tymczasem GR Yaris w zależności od sposobu jazdy średnio spala od 8 do 13 l/100 km – co należy uznać za bardzo korzystny wynik. Oczywiście w akcji może być on wyższy. Reasumując, dawno na rynku nie było auta, które tak bardzo zbliżyło się do najnowszych rajdówek. W efekcie Yaris GR nie ma konkurencji, więc trudno ocenić czy cena od 143,9 tys. zł (egzemplarz testowy 162,9 tys. zł) jest niska czy wysoka. Jedno jest pewne; jeśli ktoś kocha rajdówki i ogólnie temat WRC, lepszej zabawki nie może sobie sprawić.

Wojciech Sierpowski

Polub nas na fb: https://www.facebook.com/MagazynAutoRok