Jadąc na miasto po testowego Range Rovera Sport zastanawiałem się gdzie pojechać, żeby choć trochę zaznać przyjemności z jazdy w umiarkowanym terenie. Chwilę później nadciągnęły czarne chmury, rozszalała się burza. Nisko położonymi fragmentami dróg zaczęły płynąć rzeki. Jedna z nich zaatakowała Trasę Toruńską i to tak skutecznie, że nawet kierowcy SUV-ów zastanawiali się czy wjeżdżać w tak głęboką wodę.

Land Rover Range Rover Sport P525 HSE

Ja nie miałem takich obaw, bowiem nie dość, że moje auto było wysoko zawieszone, to jeszcze mogłem zwiększyć prześwit przyciskiem na środkowej konsoli. A poza tym w pamięci z wcześniejszej prezentacji utkwiła mi głębokość brodzenia 85 cm. Po godzinie ‘dopłynąłem’ do redakcji. Śmiało mogę powiedzieć, że część przygody terenowej spadła mi prosto z nieba. Oczywiście dla ‘króla terenówek’ – jakim od 5 dekad jest Range Rover – była to bułka z masłem. W zanadrzu miał jeszcze mocne argumenty, dzięki którym – w odróżnieniu od niektórych SUV-ów – jest w stanie nie tylko wjechać w teren, ale i z niego wyjechać.

Land Rover Range Rover Sport P525 HSE

Model ten łączy w sobie kilka bardzo istotnych cech. Oprócz tego, że jest prawdziwym autem terenowym, zgodnie z nazwą Sport odznacza się wysokimi osiągami, a ponadto jest bardzo komfortowym prestiżowym pojazdem, wykończonym wysokiej klasy materiałami. Jak zwykle niektóre zalety, jak np. 21,3 centymetrowy prześwit pociągają za sobą pewne kompromisy, a dla użytkowników nawet niedogodności – czego przykładem jest utrudnione wsiadanie i wysiadanie. Podłoga znajduje się na wysokości 54 cm od podłoża.

RangeRoverSport_2021_AutoRokTest_05

Zmieniając prześwit obniża się ona lub podwyższa w zakresie kilku centymetrów. Przyciskiem w bagażniku, możemy też regulować wysokość tylnego zawieszenia, a co za tym idzie położenie podłogi bagażnika w zakresie 74-89 cm np. w celu wsunięcia ciężkiego bagażu. Z kolei w ekskluzywnym, bogato wyposażonym wnętrzu, mimo wprowadzenia ekranu dotykowego, mamy całą masę nowocześnie zaprojektowanych przycisków. Umiejscowienie części z nich wymaga przyzwyczajenia i poznania licznych funkcji.

RangeRoverSport_2021_AutoRokTest_10

Włącznik startowy silnika zawędrował wysoko, w niezbyt intuicyjne miejsce. Symetrycznie do niego umieszczono podwójny przycisk otwierający schowki przed pasażerem. Wysoko umieszczono też włączniki szyb, ale miejsce okazuje się poręczne. Na pozór konflikt natury ergonomicznej występuje przy podłokietnikach, które utrudniają zapinanie pasów bezpieczeństwa, ale na szczęście podłokietniki da się ustawić do pionu.

Duży rozstaw osi 2,9 m umożliwił opracowanie na tyle obszernego wnętrza, że w opcji dostępna jest 7-miejscowa wersja z trzecim rzędem siedzeń. Zmienia ona Range Rovera Sport w rodzinny pojazd wielozadaniowy, przy czym wstawienie trzeciego rzędu siedzeń uniemożliwia pomieszczenie koła zapasowego.

RangeRoverSport_2021_AutoRokTest_15

Pod maską naszego auta testowego znalazła się spora jak na dzisiejsze czasy 5-litrowa jednostka V8, z pomocą kompresora generująca moc aż 525 KM i moment obrotowy 625 Nm. W zasadzie działa ona bardzo cicho, wyjątek stanowi chwila, w której zmuszamy ją do wytężonej pracy. Wówczas wydaje prawdziwie rasowy odgłos. Miło się jeździ z takim zapasem mocy. Silnik połączono z 8-biegowym automatem i przekładnią rozdzielczą, z której napęd płynie na 4 koła. W zależności od nawierzchni możemy dobierać charakterystykę pracy układu napędowego. Chciałem to przećwiczyć w tzw. piaskownicy w środku lasu w Józefowie na północ od Białołęki, ale teren świetnie nadający się na rekreację ogrodzili deweloperzy. Miejscowi mówią, że to granda. Ja musiałem zadowolić się szutrową drogą.

RangeRoverSport_2021_AutoRokTest_14

Nie da się ukryć, że liczba koni mechanicznych tej wersji Range Rovera Sport szokuje, i choć jego masa własna przekraczająca 2,3 tony robi swoje, prawie 5-metrowej długości kolos przyspiesza do setki w 5,3 s i rozpędza się do 225 kmh. Koła o rozmiarze 275/40-22 sprawiają, że pewnie się prowadzi, a pneumatyczne zawieszenie ‘prasuje’ większość nierówności nawierzchni, zapobiegając przechyłom nadwozia. Nawet podczas pokonywania pokaźnych ‘zwalniaczy’ prędkości, zawieszenie tłumi je jakby ich nie było. To dzięki niemu samoczynnie bądź z naszą pomocą, może być zmieniany prześwit (max 27,8 cm).

RangeRoverSport_2021_AutoRokTest_13

Masa pojazdu i moc silnika, oraz opór układu napędowego, nie wspominając o sporej powierzchni czołowej, powodują, że Range Rover Sport raczej nie nadaje się do udziału w jazdach o kropelce. Na trasie przy spokojnej jeździe możemy liczyć na średnie zużycie paliwa ok 10 l/100 km, w mieście, gdzie stale przyspieszamy i hamujemy wzrasta ono do 18 l, natomiast w terenie przy dużym oporze toczenia na luźnej nawierzchni może ono osiągnąć ok 25 l/100 km. Średnio z baku pobieranych jest 12,8 l/100 km. Przy 104-litrowym zbiorniku paliwa dysponujemy niezłym zasięgiem.

RangeRoverSport_2021_AutoRokTest_12

Tak czy inaczej, nie sądzę, by osoby wydające 513,5 tys. zł na ten samochód (cena egzemplarza testowego z dodatkami 630,2 tys. zł), były przerażone kosztami eksploatacji. Zapewne wyżej cenią prestiż. A ten nie pojawił się nagle jako wytwór marketingu. Budowany był przez 50 lat w oparciu o cechy Range Rovera, który przekonywał nabywców swoją jakością, niezawodnością i możliwościami. Ewolucyjnie rozwinięty model Sport zachował jego DNA.

Wojciech Sierpowski

Polub nas na FB: https://www.facebook.com/MagazynAutoRok