10 czerwca w warszawskim Instytucie Energetyki odbyła się prezentacja nowego elektrycznego Kia EV6. Już przy pierwszym spojrzeniu na design i proporcje widać zupełnie nowe podejście do projektowania, wynikające między innymi ze swobody na jaką pozwala napęd elektryczny. 4,7-metrowej długości auto odznacza się bardzo dużym rozstawem osi (2,9 m) i małymi zwisami nadwozia, a także wielkimi kołami (19-21 cali). Przegrodę czołową i przednią szybę przesunięto do przodu, więc wnętrze osiągnęło rekordową długość.

KIA EV6 2021

Ponieważ chciano zachować sylwetkę sportową z nisko przebiegającą linią dachu (wysokość 155 cm) i spory prześwit (17 cm), więc gruba podłoga zawierająca duży zestaw akumulatorów pomniejszyła wysokość wnętrza. To wszystko wymusiło niskie osadzenie foteli. O ile z przodu nie ma z tym problemu, osoby siedzące z tyłu mogą być mniej zadowolone podczas dłuższych podróży. Ale jak zwykle wszystko wyjaśni pierwszy test. Deskę rozdzielczą wykonano w najnowszej technologii. Nie zabrakło nawet najnowszego zakrzywionego ekranu. Poziom wyposażenia nie odbiega od aut wysokiej klasy.

KIA EV6 2021

Bagażnik mieści 520 l i dodatkowo pod przednią maską 52 l (przy AWD-20 l). Jak widać na ilustracjach EV6 zapoczątkował nowy design samochodów Kia, jest też pierwszym modelem wożącym nowe logo marki. Na pierwszy rzut oka auto wyróżnia się swoim wyglądem. Z przodu brakuje czegoś charakterystycznego, czym dotychczas był ‘tygrysi nos’. Ale zapewne jest to kwestią przyzwyczajenia. Teraz głównymi ozdobnikami twarzy zostały światła. Dach optycznie odcięto od nadwozia. Klamki wizualnie wtopiono w linię boków, więc są prawie niezauważalne.

KIA_EV6-2021_05

Ja jestem jednak zwolennikiem klasycznych klamek, które dodają uroku, a przy tym w razie wypadku ułatwiają otwarcie przyblokowanych drzwi. Jeżeli ‘aeroklamki’, to w komplecie z kamerami zastępującymi wielkie lusterka, które wielokrotnie bardziej wpływają na właściwości aerodynamiczne niż klamki. Tak czy inaczej współczynnik Cx – również dzięki równej płaskiej podłodze wynosi zaledwie 0,28. Ale wróćmy do e-techniki. Otóż dotychczas Kia oferowała samochody elektryczne, bazujące na uniwersalnej płycie podłogowej dostosowanej również do napędu spalinowego i hybrydowego.

KIA_EV6-2021_06

Model EV6 powstał na nowej platformie E-GMP. System elektryczny 800 V jest niezwykle wydajny – jak to się mówi – w obie strony, czyli w krótkim czasie dostarcza bardzo dużo energii, a jednocześnie dużo odzyskuje o czym świadczy fakt iż samym generatorem możemy spowodować zatrzymanie pojazdu (bez używania pedału hamulca). Akumulatory 58 kWh lub 77,4 kWh zapewniają zasięg od 400 km do nawet ponad 500 km i co ciekawe jesteśmy w stanie naładować je do 80% w 18 minut, a w ciągu 4,5 minuty ładowania zyskujemy energię zwiększającą zasięg o 100 km. System V2L pozwala też wykorzystywać energię elektryczną akumulatorów do zasilania zewnętrznych odbiorników prądu. EV6 może też holować przyczepę o masie do 1600 kg. Postęp uzyskano również w samych silnikach; o ile dotychczas kręciły się one do ok 11 tys/min, w EV6 osiągają one 15 tys obr/min.

KIA EV6 2021

W podstawowej wersji z akumulatorem 58 kWh auto napędzane jest 170-konnym silnikiem umieszczonym przy osi tylnych kół (zasięg do 400 km). Wersja GT-Line może mieć akumulator 58 kWh i napęd na jedną oś (moc 235 KM) lub akumulator 77,4 kWh napęd na obie osie (moc 325 KM). Kia EV6 w wydaniu GT AWD dysponuje mocą 585 KM, która przekłada się na przyspieszenie 3,5 s do 100 kmh i prędkość 260 kmh. Najtańsze EV6 kosztuje 179.900 zł, mocniejsze GT-Line 199.900 zł, a GT 281.900 tys zł. Do końca 2022 roku nabywcy EV6 bezpłatnie otrzymają roczny abonament na ładowanie. WS

Polub nas na fb: https://www.facebook.com/MagazynAutoRok