Samochody o sportowych sylwetkach i wysokich osiągach od wielu lat są najbardziej barwnym rozdziałem historii motoryzacji. Wraz z zaistnieniem nowoczesnych aut o napędzie elektrycznym, ten egzotyczny segment rynku wszedł w fascynującą fazę rozwoju, a pojawienie się w nim pojazdów koncernów chińskich dodaje kolorytu światowej rywalizacji w tym zakresie.
Niedawno trafił do Polski pokazowy egzemplarz takiego właśnie samochodu o nazwie GAC Hyptec SSR, niejako potwierdzający prognozy wskazujące, że prędzej czy później dotrą do nas między innymi modele mające nawiązać bezpośrednią rywalizację z Ferrari i Porsche. Jeśli ktoś sądzi, że auta sportowe z Chin będą startowały z drugiej linii, może się mylić. Sylwetka SSR działa niczym magnes, a w miarę oglądania go i zagłębiania się w szczegóły konstrukcji, napięcie już tylko rośnie.
Hyptec SSR stanowi pokaz zdolności technologicznych koncernu GAC, a zarazem możliwości jakie stwarza napęd elektryczny w topowym wydaniu. Rzeczywiście osiągi tego samochodu budzą respekt. Dzięki trzem bardzo wydajnym silnikom elektrycznym (jeden przy osi kół przednich i dwa przy osi tylnych kół) o łącznej mocy 1224 KM i momencie obrotowym 1230 Nm sprint do setki trwa zaledwie 1,9 sekundy, generując przeciążenie 1,7 G. Prędkość maksymalna przekraczająca 250 kmh może dziś już nie zaskakuje, ale zapewne ograniczono ją w trosce o oszczędność energii. Między osiami jako integralną część płyty podłogowej umieszczono akumulator trakcyjny 74,7 kWh, 900 V. Przy umiarkowanej jeździe auto ważące 1900 kg legitymuje się zużyciem 16,7 kWh/100 km oraz zasięgiem ok 500 km.
Osiągnięcie takich parametrów wymagało stosowania ekstremalnie lekkich i niezwykle wytrzymałych materiałów. Nadwozie SSR wypieczono z włókien węglowych, więc gdzie tylko zajrzymy, widzimy strukturę tego materiału. Lakierem pokryto jedynie zewnętrzną stronę poszycia. Ogólnie opływowy kształt sylwetki przy czerwonym kolorze kojarzy się z samochodem z Maranello. Proporcje też są podobne i właściwie nie ma się czemu dziwić, wszak niezależnie od szerokości geograficznej obowiązują te same zasady aerodynamiki. Nie zabrakło tak wyrafinowanych rozwiązań jak tuneli powietrznych, spojlerów i dyfuzorów. Chodziło o to by SSR z łatwością pokonywał opór powietrza, a jednocześnie zapewniał dostatecznie duży docisk aerodynamiczny i stabilność podczas jazdy z wysoką prędkością. Przednia maska z dość ostro zakończoną, poziomą krawędzią tnącą powietrze zdecydowanie przypomina nos rekina. Ta spora część nadwozia otwierana jest tylko w celach serwisowych. Tuż przed mocno pochyloną przednią szybą znajduje się panel umożliwiający dostęp do akumulatora instalacji elektrycznej oraz króćców służących do uzupełniania płynów eksploatacyjnych.
Ogromna sztywność nadwozia umożliwiła wkomponowanie otwieranych do góry drzwi, pozbawionych ramek okiennych. Związany z nimi system rozpoznaje zbliżającego się właściciela. Zarządzane również poprzez apkę w telefonie elektrycznie otwierające się drzwi przypominają taniec motyla. Odpowiednie sensory zapobiegają, by nie uderzyły one o jakąś przeszkodę. Kokpit – jak zwykle w wozie tej kategorii skrojono na miarę osób wysportowanych. Wsiadając upada się nisko, ale w sposób kontrolowany. Skórzana tapicerka występuje w kolorze czarnym czerwonym lub pomarańczowym. Głęboko wyprofilowane fotele (wygodne, podgrzewane i wentylowane) umożliwiają montaż wielopunktowych pasów bezpieczeństwa. Projektując tzw inteligentny kokpit SSR wyraźnie kierowano się rozwiązaniami stosowanymi w wyścigówkach, ale wiele funkcji można obsługiwać głosowo. Charakterystykę niektórych zespołów można dobrać tak, by jazda była bezpieczniejsza.
Pod tylną pokrywą obejmującą szybę, mieści się bagażnik, a na niej znajduje się automatycznie wysuwany spojler, który może generować dodatkowych 100 kg docisku podczas jazdy z prędkością maksymalną. Poniżej spojlera umieszczono gniazdo służące do ładowania akumulatora.
Sama długość auta 455 cm i rozstaw osi sięgający 265 cm nie robią wrażenia. Dopiero w powiązaniu z szerokością prawie 2 metry i wysokością zaledwie 123 cm w pełni tworzą efekt wizualny. SSR nawet stojąc wygląda jakby pędził z ogromną prędkością. Swoje robią też zawieszone na podwójnych poprzecznych wahaczach, świetnie wpasowane koła o wyścigowych rozmiarach; przednie opony 245/35-20, tylne 305/30-20. Te drugie są minimalnie większe, ale elektronika potrafi ogarnąć obroty silników obu osi, zapewniając perfekcyjne działanie układu AWD. W zespołach mechanicznych zdecydowanie dominuje aluminium. Superlekkie felgi eksponują duże ceramiczne, wentylowane tarcze hamulcowe z zaciskami 6-tłoczkowymi z przodu i 4-tłoczkowymi z tyłu. Konstruktorzy stworzyli system termicznie odporny na silne hamowania z dużej prędkości. Zaciski występują w tych samych kolorach co tapicerka wnętrza.
Na koniec dwie wiadomości; dobra jest taka, że SSR-y już od kilku lat jeżdżą w Chinach, natomiast zła – nie przewidziano ich oficjalnej sprzedaży w Europie. Możemy tylko liczyć na zmianę decyzji i planów, aczkolwiek w tym przypadku szansa wydaje się relatywnie mała, bo firmy chińskie przynajmniej dotychczas starały się zaspokoić popyt we własnym kraju, a dopiero później eksportować. A chętnych do jeżdżenia bolidem SSR podobno nadal nie brakuje.
Wojciech Sierpowski























