SUV-y mają wielu zwolenników na całym świecie. Amerykańskie drogi dosłownie kipią od nich, ale również w naszym kraju jest ich już mnóstwo. Niektóre z nich kosztują fortunę. Można oczywiście zdać się na auto używane, ale jak wiemy jest to ryzykowne.

Kia Sorento 2020 Kia Sorento

Właśnie o osobach, które nie chcą się spłukać, a jednocześnie jeździć pojazdem nowym i to z 7-letnią gwarancją, Kia opracowała nowe Sorento, którego ceny kończą się tam, gdzie w najlepszym przypadku zaczynają ceny większości aut konkurencyjnych. Bazowy model hybrydowego Sorento kosztuje 157 900 zł, topowy 192 900 zł (diesel 215 900 zł). Przy czym określenie ‘bazowy’ wprowadza trochę w błąd, bo w najniższym wariancie (M) otrzymujemy i tak już bogate wyposażenie.

Kia Sorento 2020

Wersje L, a tym bardziej XL uzbrojone są dosłownie po zęby i nie pozostawiają niespełnionych życzeń. Jadąc tym samochodem na jego prezentację, różnego rodzaju drogami, z łatwością można było wyłapać wiele cech, ale zacznijmy od wyglądu; co prawda w tej klasie pojazdów dla niektórych nabywców większe znaczenie ma znaczek firmowy niż stylizacja, ale ta też musi kusić. Najprawdopodobniej nie każdemu przypada do gustu monumentalny styl przodu nadwozia, ale taka jest moda.

KiaSorento_2020_04

Uwagę zwraca pozioma krawędź okalająca maskę, a także pionowo ustawiony grill. Wypełniono go ciekawym wzorem kraty, dobrze dopasowanym do nowoczesnych świateł. Mimo wszystko bardziej podoba mi się tył nadwozia z oryginalnym wzorem świateł nawiązującym kształtem do jeszcze większego SUV-a Kia Telluride zarezerwowanego dla rynku północnoamerykańskiego. Zamiast ozdobnego chromowanego elementu u dołu wolałbym np. wystającą imitację płyty ślizgowej. Kto szuka tylnej wycieraczki, musi zajrzeć pod spojler dachowy; tam ją przebiegle schowano.

Kia Sorento 2020

Po bokach – podobnie jak w Proceedzie – pojawiły się ozdobne ‘płetwy’. Oczywiście bez nich auto też by się nieźle prezentowało, ale należy cenić charakterystyczne wyróżniki marki, bądź choćby pewnej grupy jej modeli. Jak przystało na pojazd z rozstawem osi 2,8 m i nadwoziem o długości 4,8 m i szerokości 1,9 m, wnętrze jest gigantyczne, 7-miejscowe i od razu dodajmy świetnie wykończone. Deska rozdzielcza jest niezwykle bogata, nieco rozpraszająca, zwłaszcza gdy pojawiają się obrazy z tzw. martwego pola.

Kia Sorento 2020

Na szczęście wszystko da się zminimalizować. Wtedy widzimy tylko to co najbardziej nam potrzebne, przed oczyma mamy head-up display. W żadnej z opcji nie doszukamy się obrotomierza. Przy automatycznej przekładni jest on kompletnie niepotrzebny. Jeśli ktoś odczuwa potrzebę obserwowania tego, co dzieje się z układem napędowym, ma do dyspozycji schemat przepływu energii w hybrydzie. Tylko żeby ta obserwacja nie przesłoniła nam tego, co dzieje się na drodze. W praktyce hybryda HEV działa bez zarzutów. Ruszamy elektrycznie, poruszamy się płynnie, cicho jest nawet po włączeniu się silnika spalinowego.

Kia Sorento 2020

Biorąc pod uwagę masę pojazdu (1847 kg), dużą powierzchnię czołową i napęd AWD (+9 tys. zł), średnie zużycie paliwa na poziomie 7 l/100 km, spokojnie można uznać za rewelacyjne. Łączna moc hybrydy wynosi 230 KM (1.6 T-GDI-180 KM + e-60 KM). Auto przyspiesza w 9 s do 100 kmh i osiąga 193 kmh. W gamie silnikowej znajduje się też 202-konny turbodiesel R4 CRDi-2.2 z przekładnią DCT8, a wkrótce pojawi się model z układem PHEV (265 KM, zasięg e-68 km) – czyli hybryda z możliwością ładowania akumulatorów ze źródła zewnętrznego.

Kia Sorento 2020

Napęd w bazowym modelu płynie na przednie koła, ale wszystkie wersje mogą mieć układ AWD, Diesel występuje wyłącznie z tym ostatnim. Prześwit wynosi 18 cm więc przy dużych kołach (felgi 17-20 cali) Sorento nie boi się przeszkód terenu. Przy 5 miejscach pojemność bagażnika wynosi 821 l, przy 7- pozostaje 187 l, a po złożeniu 2 i 3 rzędu siedzeń wzrasta do ponad 2000 l. Zawieszeniowo Sorento trochę ulega droższym konkurentom, ale nic w tym dziwnego, wszak bardzo rozwinięte układy jezdne mocno podbijają cenę pojazdu.

KiaSorento_2020_16

Biorąc pod uwagę, że nasze drogi są coraz lepsze, więc rzadko gdzie różnica ta staje się wyraźnie wyczuwalna. Zresztą dziś większość nabywców i tak woli dopłacać do systemów elektronicznych wspomagających kierowcę bądź zapewniających rozrywkę na pokładzie. Pod tym względem topowej Kii niczego nie brakuje.

KiaSorento_2020_17

Choć Sorento zasługuje na wysokie oceny, masowego ruszenia nie ma się co spodziewać, bo jednak cena – choć korzystna – ogólnie rzecz ujmując nie jest mała. Na końcówkę bieżącego sezonu przewidziano dostawę 400 sztuk, natomiast plan sprzedaży na przyszły rok 1000 sztuk wydaje się realny. 

Wojciech Sierpowski

Polub nas na fb: https://www.facebook.com/MagazynAutoRok